piątek, 18 listopada 2016

Świąteczne candy :)

Witajcie Kochani Zaglądacze!
Dziś wpadam tu na szybciutko, bo obiecałam świąteczne candy. Czasu mało, doba za krótka, dzieje się tyle, że nie bardzo ostatnio nadążam.
Od maszyny prawie nie odchodzę. Mnóstwo materiałowych ozdób uszyte, część pomysłów niestety nie została zrealizowana... jak co roku zresztą. Dużo serdecznych słów do mnie ostatnio trafiło, mnóstwo pozytywnej energii. Dziękuję BARDZO za wszystkie przemiłe komentarze, za to że do mnie zaglądacie, że kibicujecie....:)
A do wygrania oczywiście moje materiałowe świąteczne ozdoby:


A konkretnie dwa zestawy dla dwóch osób :)
Zestaw nr 1:

Duże anielskie skrzydła z bawełny, choinka z aniołami, gwiazdka z aniołami i serduszko  zawieszka :)

Zestaw nr 2:

Takie same anielskie skrzydła, renifer  w motywy śnieżynek, choinka i gwiazdka zawieszka :)
 No to zapraszam do zabawy!
Zasady, jak zawsze, znane, czyli:
1. Wkleić banerek na bloga:


Jeśli nie prowadzisz bloga, udostępnij na FB (podaj namiary).

2.W komentarzu wyraź chęć udziału w zabawie i podaj, który zestaw chcesz przygarnąć.
3.Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniesz stałym obserwatorem mojego bloga, ale nie jest to konieczne :)
4.Zabawa trwa do 15 grudnia (włącznie).
5. W zabawie mogą brać również osoby spoza kraju, jeśli wysyłka może być na terenie kraju ( mogę wysłać do rodziny lub przyjaciół osoby, która wygra).
No i już :) Zapraszam :)
A na koniec trochę zdjęć, bo przecież muszę się trochę pochwalić :) :) :)
Trochę szarości:





Trochę beżu:






Nutkowe motywy, moje ukochane, w "zestarzałym" kolorze :)






Nutki i muzyczne motywy ostatnio za mną bardzo chodzą :)





No i już  :) Na dziś koniec. Mam nadzieję zajrzeć za kilka dni z większą ilością zdjęć :)
Ściskam Was serdecznie i mocno. Przesyłam buziaki :)
I oczywiście zapraszam do zabawy!
Dorota

środa, 9 listopada 2016

Moje Mieszkanie - sesja zdjęciowa

Witajcie Kochani!
Już zbierałam się do pisania, a tu nagła zmiana planów :) Bo właśnie ukazał się nowy grudniowy numer Mojego Mieszkania i mogę się pochwalić: Też w nim jestem :)
Wzruszona bardzo, bardzo szczęśliwa... bo to piękna i bardzo cenna nagroda dla mnie za czas, pracę, zaangażowanie i miłość do tego, co robię i co prawie w całości wypełnia mi życie . Do tego świetna i niezapomniana przygoda :)
Nie będę się dziś więc rozpisywać, bo muszę uciszyć trochę emocje.
Zapraszam Was wszystkich do czytania :)
Dziękuję  wszystkim bardzo, bardzo serdecznie...za kibicowanie, wspieranie, zaglądanie do mnie i mnóstwo ciepłych komentarzy.
Cieszę się bardzo, że tu jestem i mogłam poznać tyle świetnych, pozytywnie zakręconych osób :)
Buziaki Wam przesyła i ściskam serdecznie :)
Dorota


środa, 26 października 2016

Meblowy zawrót głowy.

No proszę, wyjątkowo szybko tu znów jestem :) Ale obiecałam sobie nie zaniedbywać... więc staram się jak mogę :)
Czas od końca października do stycznia to bardzo "gorący" dla mnie okres.. . Kto zajmuje się rękodziełem ten wie doskonale, że nie ma wtedy czasu na nic, a doba za krótka, stanowczo za krótka...
Powoli dopada mnie już ta presja, więc ogarniam, co się da. Wyciągam co rusz stare meble, które sobie czekały na reanimacje nieraz miesiącami. Jak teraz nie skończę, to będą bidule czekać kolejne miesiące :)
Dziś więc mało gadania (pisania) a dużo zdjęć.
Kolejne stoliki :


Sielska scenka tak bardzo mi się spodobała, że co rusz pojawia się na kolejnym mebelku. Uwielbiam takie romantyczne motywy :)









No i "dzieciowe", te oprócz aniołów kocham najbardziej :)






Dziś to , co najbardziej "moje"czyli jak zwykle: biel, transfery i przecierki :) Nie wiem, czy kiedyś mi się znudzą...na razie wciąż królują i w moim domu i w moich pracach :)








 Szafeczki - witrynki wiszące :) Niezmiennie z siatką, stary pomysł, ale też wciąż się podoba :)  Ta została przerobiona ze starej szafy dla lalek :)





 A tu większa wersja :) Taka nowa dziewczynka jest teraz częstym gościem w mojej pracy :) Urocza, jak myślicie (dziewczynka rzecz jasna) ?






I kolejny kufer skrzynia też cieszy oczy :)










Ogrom pracy, godziny transferowania...ale warto :)
Czas goni, dni coraz krótsze, jeszcze trochę i zdjęcia na dworze odpadną... Niestety, fotograf ze mnie nijaki, więc domowe sesje zawsze jakieś takie byle jakie :) Ale czasem się uda :)











Tak Was, Kochani zasypałam dziś meblami, że szycie poczeka na kolejny wpis, żeby Was nie zanudzić :) Ale szycie w pełni, wyciągam świąteczne materiały i szablony i do dzieła :)
Ciepłe rękawiczki i skarpety już są :) Nawet w dwóch wersjach kolorystycznych :)





To już trochę do zimy jestem przygotowana :)
Was pozdrawiam też bardzo cieplutko :) Miłych, jesiennych długich wieczorów życzę i mnóstwa nowych, twórczych  pomysłów na te wieczory :) Buziaki przesyłam :)
Dorota