Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 marca 2017

Nutkowe radości, idzie wiosna

Witajcie, Kochani!
Upragniona wiosna wreszcie nadeszła :) Wyjątkowo jej w tym roku wyczekiwałam. Pogoda wciąż nie rozpieszcza, ale pierwsze radosne oznaki wiosny już są :)
We wszystkim staram się zawsze widzieć dobre strony, o złym zapominać szybko, więc dziś o samych radościach :)
Po pierwsze nowe skrzydła w moim domu, wydłubane po cichutku przez mojego męża :) już na honorowym miejscu. Na punkcie skrzydeł mam wyjątkowego bzika, więc co rusz szyję nowe wersje i kolory.
Ale te są wyjątkowe, wielkie, z grubaśnej dechy:






Nie mogę się nimi nacieszyć :)
Doszyłam też kolejne materiałowe:




Teraz trzeba im znaleźć godne miejsce :)
Pojawiła się też "skrzydełkowa" girlanda :)





Żeby wiosną zapachniało, wiosenne dekoracje też się pojawiły :)









Z powodu mojego ciągłego chorowania, w tym roku szaleństwa  z szyciem świątecznym raczej nie będzie, ale mam nadzieję nadrobić to inaczej :)
Wraz z wiosną w moim białym domu pojawiło się więcej ukochanego różu oraz bardzo lubianego przeze mnie koloru waniliowo-budyniowego :)







Pięknych dekoracji przybyło również z powodu niespodziewanej wizyty :)
I tu niespodzianka najmilsza, czyli  odwiedziny cudnej, fantastycznej kobiety, pełnej pasji, uśmiechu, z wielkim serduchem :)
Kto poznaje?


Tak, to Beatka z Utkane z pasji, która przejechawszy pół Polski odwiedziła mnie z mężem :)
Wizyta bardzo, bardzo miła... :) W realu spotkałyśmy się po raz pierwszy, ale z pewnością nie ostatni, bo po 10 minutach rozmowy poczułam, jakbyśmy się znały lata. Rozmowom nie było końca :) i już nie mogę się doczekać kolejnego spotkania :)
To był fantastyczny dzień :)
Na koniec nowe różane prace. Róże to motyw mój ukochany, zwłaszcza na wiosnę. Ostatnio był kufer, dziś podobna szafka na buty :)














I mały różany stoliczek, który pojedzie do mojej najmilszej klientki :)







Na koniec z całego serca chcę Wam podziękować za każdy głos oddany na mnie  w plebiscycie Mojego Mieszkania. Liczba głosów przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Jestem naprawdę bardzo wzruszona :)
Głosowanie do jutra :) Jeśli  ktoś jeszcze chce oddać głos to można to zrobić tu:
http://www.urzadzamy.pl/konkurs/konkurs-wybierz-kobiete-z-pasja-2016,9/
Wystarczy kliknąć LUBIĘ TO pod moim zdjęciem
Cichecka Dorota MM 12/16
 lub pod zdjęciem innej kandydatki :) Zachęcam do głosowania, wszystkie dziewczyny bardzo zdolne i pozytywnie zakręcone :)
I tyle na dziś.
Ściskam Was serdecznie i mocno :) i mnóstwa słoneczka życzę :)
Wszyscy pewnie na nie czekamy...
Buziaki :)
Dorota




czwartek, 9 marca 2017

Salonowe zmiany część 2

Witajcie, Kochani!
Trochę się zbierałam, ale wreszcie koniec salonowych zmian. Łatwo nie było, a nawet całkiem ciężko. Pierwszy raz robiłam coś tak bardzo na raty. Niestety, wszystko teraz pod dyktando choroby. A właściwie miłego fizjoterapeuty, który od dwóch tygodni stawia mnie na nogi i chociaż pozwala pracować, to nie tyle, ile bym chciała. Stawia na nogi powoli, ale ze skutkiem, więc słucham. Jeżdżę codziennie na najróżniejsze zabiegi, więc i czasu nie ma za wiele... i forsować się nie mogę. Ale pracować trzeba, bo wszystko prywatnie oczywiście. Jak to u nas, zabiegi na NFZ z terminem na październik, więc pewnie przez ten czas to ze 3 operacje bym miała...
Chcąc nie chcąc, salon rozpoczęty, skończyć trzeba. Tak prawdę mówiąc, to bez pracy i tak bym żyć nie umiała, bo to jest to, co kocham ogromnie.
Jak pracuję, nie myślę o złych rzeczach, więc na czterech, ale do przodu :)
No to dziś pokażę wreszcie skutki :) Zdjęć zrobiłam całe mnóstwo, z jakością gorzej, bo ciemności egipskie, ale co zrobić...
Zapraszam na kawę :)


Kredens wygryzł z miejsca stary i chyba wyszło na korzyść, bo jakoś teraz spójnie bardziej.
Kredens nie był kredensem. Dolna część to dół kredensu kupiony od znajomych (dziękuję) i wyglądał tak, jak zaczęłam nad nim prace:

Górna część, wisząca powstała z dwóch przytarganych spod bloku gablot na ogłoszenia:

Od razu pomyślałam, że idealne na moją porcelanę, której jestem namiętnym, nałogowym zbieraczem, a w jadalni już się nie mieści w żaden sposób. Mój mąż musiał jednak pogłębić, bo były zbyt płytkie. Wystarczyło niedużo, bo chciałam tam trzymać tylko pojedyncze filiżanki :) No i jest:

























Mój mąż do końca nie był przekonany, ze razem będzie pasować, ale ja jestem zachwycona :) Idąc za ciosem zmieniłam co nieco w drugiej części i teraz razem wywołuje uśmiech na twarzy :)
Pojawiło się stare okno nad drugą komodą, ale nad jego wykończeniem jeszcze myślę :) Różowe poduszki okazały się zbyt różowe, więc wieczorami wydziergałam kremowo-żółtawo-budyniowe:)
Dodałam na ścianę kolejne bibeloty, ale jakoś nie wydaje mi się zbyt tłoczno, bo kolory jednolite ( tylko kiczowaty mój ulubiony obraz w złocie nadal w złocie ;) ). Jak myślicie?

























Dopiero teraz widzę, ile tych zdjęć...ale wiecie, jak się kobieta cieszyć z takich rzeczy potrafi :) Mam nadzieję, że was nie zanudziłam.
Bardzo dziękuję za mnóstwo serdeczności i ciepłych słów, za wsparcie i kibicowanie :) Na koniec jeszcze króciutko :)
Pamiętacie, jak się chwaliłam swoją obecnością w miesięczniku Moje Mieszkanie?

 Właśnie ruszyło głosowanie, wybierana jest Kobieta Z Pasją roku 2016.
Otrzymałam już tyle głosów....jestem ogromnie wdzięczna za każdy...
To ogromne uznanie, a dla mnie wyjątkowe.... Kiedy zaczynałam przygodę z rękodziełem, nigdy nie marzyłam nawet, że spotka mnie tyle życzliwości, serca, wsparcia, że poznam tyle cudownych kobiet... Zwłaszcza, że jestem starsza niż większość z Was i to jest z pewnością dowód na to, że zawsze jest czas na to, by wszystko zacząć od nowa:)
Jeśli ktoś ma ochotę na mnie oddać głos, to można zrobić to dając lajka pod moim zdjęciem tu:
http://www.urzadzamy.pl/konkurs/konkurs-wybierz-kobiete-z-pasja-2016,9/
Jeśli nie na mnie, to i tak bardzo zachęcam do głosowania, bo wszystkie dziewczyny to prawdziwe pozytywnie zakręcone kobiety z pasją :)
Mam nadzieję odezwać się wkrótce, bo z okazji wiosny, którą w tym roku witam z wielką radością i ulgą, szykuję wiosenne candy :)
Buziaki Wam wszystkim wysyłam serdeczne i ściskam Was BARDZO mocno :)
Dorota